Skip to content

Sroka na tropie... Posts

Jak przetrwać 36 godzinną podróż?

Podróżowałam w życiu w bardzo różnych warunkach. Bywały wycieczki rozklekotanym autobusem-ogórkiem, w którym zawsze zrywał się pasek klinowy, co skutkowało wielogodzinnym wymuszonym przystankiem. Jeździłam wypakowanym po brzegi fiatem 126 p., czy polonezem, któremu woda w chłodnicy gotowała się już przy 25-stopniowym „upale” (raz z Mamą dolałyśmy gazowanej wody mineralnej, bo tylko taka była pod ręką – zrobił się piękny, egzotyczny gejzer).

1 Comment